Saturday, 13 October 2007

Wystawa

Wybralam sie dzis do Galerii Narodowej, zeby obejrzec reklamowana wielkimi plakatami wystawe Williama Blake'a. Trzeba wiedziec, ze Galerie Narodowe przy Princes Street to dwa neoklasycystyczne budynki teoretycznie polaczone podziemiami - a w praktyce, jak sie okazalo nie. W kazdym razie obeszlam je tez dookola, weszlam na pietro, gdzie byli Rafael i Cranach, ale po Blake'u ani sladu. (Jeden z panow pilnujacych obrazow i porzadku siedzial na okazalym krzesle i na kawalku papieru szkicowal konia - z glowy zupelnie).
W kazdym razie okazalo sie, ze nie jestem w swojej wedrowce odosobniona, bo razem ze mna wedrowala para prosto z zakupow z jednego z pobliskich domow towarowych - niosaca wielkie torby z napisem"Jenners" - widocznie chcieli zobaczyc nie tylko galerie handlowe.
W koncu spytalismy sie Pana Z Obslugi i podazylismy z powrotem. (Cale muzeum bylo w sumie pelne ludzi z zakupami).
Okazalo sie, ze trop prowadzil, do polozonej na najnizszym poziomie galerii malarstwa szkockiego. Tam na przeciwko wejscia widniala strzalka z napisem Blake - udalam sie w kierunku przez nia wskazywanym - zrobilam kolko, by znalezc sie w punkcie wyjscia.
Oczywsicie, ze szukalam kolorowych obrazkow - a tym razem byly to zgromadzone na jednej scianie grafiki - ilustracje do
Ksiegi Hioba
Jak na tyle szukania to znalezisko nie bylo satysfakcjonujace - a na jednej z ilustracji znalazlam literowke.
Ale to chyba dlatego, ze w ogole nie przepadam za Blake'iem.

2 comments:

sdsffsfrerer said...

Hej, to ja Jarząbek, patrze czy sie dopisało

Kasia said...

:)