Sunday, 14 October 2007

Nad morzem




Kiedy rozstalam sie z zaba - bez zalu - zadzwonil Robert z propozycja Marcina dot. wspolnej wycieczki nad morze. Pojechalismy na piekna piaszczysta plaze i prawie wcale nie podziwialismy zachodu slonca tylko gadalismy.
Zauwazylam, ze prawie na wszystkich zdjeciach wykonanych do tej pory mam ze soba torebke - wyglada na to, ze sie z nia nie rozstaje. Jak Mama Muminka.

No comments: