Thursday, 8 November 2007

Odezwa


Trzymajcie kciuki za jasna przyszlosc. Czekam na odpowiedzi - a wlasciwie na jedna najwazniejsza w sprawie pracy. Jak nie wyjdzie to inwestuje 4GBP w muszke - tak, tak MUSZKE - taka pod szyje i ide jako kelnerka na roznego rodzaju imprezy. Moze byc ciekawie, zwlaszcza, ze wczoraj bylam na szkoleniu z talerzami i plastikowa zywnoscia. Pani stwierdzila, ze z prawdziwa powinno byc latwiej, bo tak nie podskakuje. Razem ze mna siedzial Sven - niemiecki student marketingu i zarzadzania - szczerze podziwialam Marthe - ktora bezblednie rozumiala, co probujemy wyrazic naszymi akcentami i skladnia.
Ale to agencja, ktora "jedzie" glownie na cudzoziemcach. W ulotce informacyjnej, ktora dostalismy napisali "nie zapomnij dac nam znac, ze wracasz do swojego kraju".

No comments: